poniedziałek, 5 listopada 2018

Ślimaki to mięczaki - weź się nie śpiesz! - recenzja #33


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Autor: Eugeni Castaño
Ilustracje: Maciej Szymanowicz
Gra dla 2-4 graczy
Wiek od 5 r.ż.

Zrobiło się mokro, to i ślimaki wylazły! Nie ma nic piękniejszego na jesienne, długie wieczory niż ślimaki! Oj, przepraszam, niż planszówki!
I jak to bywa - pomyliłam się! Byłam pewna, że "Ślimaki to mięczaki" będzie grą, która mnie nie zainteresuje, że to gra typowo dla małych dzieci, bo taka kolorowa, ze ślimaczkami i innymi robaczkami. No i taka śliczna!!! Gdy pudełko trafiło w moje ręce, to najpierw chyba z pół godziny oglądałyśmy z Jagodą samo opakowanie, żeby dojrzeć wszystkie stworzonka, które artysta umieścił na tym ślicznym opakowaniu :)
-----------------------------------------------------
Pudełko i co w środku 6/6
Jak wspomniałam, pudełko jest prześliczne. Ta ilość szczegółów i drobiazgów, te śliczne ilustracje, wszystko w bajkowej stylistyce - przepiękne! Pudełeczko nie jest duże, ale nie należy też do tych najmniejszych, jak np. Paszczaki, czy 13 duchow.
W środku mamy instrukcję, prześliczną planszę, która i z jednej, i drugiej strony prezentuje się po prostu rewelacyjnie, 4 kostki o kolorowych ściankach, żetony ślimaków, drewniane figurki ślimaków, które są sporej wielkości, bardzo przyjemne w dotyku, i 40 żetonów śmieci. No i jak zawsze karta megamocy i naklejka właściciela gry.







Instrukcja 6/6
Gdy pierwszy raz wzięłyśmy z Jagodą tę książeczkę do ręki, to stwierdzenie było jedno: Ooo, jaka gruba! I faktycznie, jak na grę o tak prostych zasadach, to 12 stron to dosyć sporo :D Ale ze trzy to zapowiedzi innych gier NK, i gier, które wkrótce wyjdą ("Totemie" - czeeeekaaaaam!!!), a reszta to mnóstwo przykładów możliwych sytuacji, które są pięknie zilustrowane , więc jak zwykle - bomba :)


Grafiki 6/6
Mnie ta gra urzekła od pierwszego wejrzenia. Uwielbiam tę bajkową poetyckość w ilustracjach Macieja Szymanowicza. Każdy skrawek tej gry ma w sobie to "coś".
Tak przyjemnie wziąć do ręki grę estetyczną, barwną, z zabawnymi ilustracjami, które są wielkim atutem. Uwielbiam te wszystkie robaczki!



Wrażenia z grania 5/6
"Ślimaki" mocno mnie zaskoczyły - ta prosta gra z rzucaniem kolorowymi kośćmi naprawdę daje sporo radochy, czy to dzieciom, czy dorosłym.
Losujemy sobie ślimaczka (lub dwa - w zależności od ilości osób, z którymi gramy), a służą do tego kolorowe żetony z obślizgłymi stworzonkami. Nie pokazujemy nikomu! Ślimaki na start i rzucamy kośćmi. Po kolei wybieramy, którą kość w tej chwili rozpatrujemy. Jeśli kość z wynikiem zielonym - możemy ruszyć się zielonym ślimakiem lub ślimakiem stojącym sobie własnie na zielonym polu. (Ze startu możemy zaprosić do wyścigu każdego ślimaka każdym kolorem na kości.) Następnie bierzemy kolejną kość, ruszamy ślimakiem patrząc na jego kolor lub pola, na którym stoi itd. Następnie rzuca kolejny gracz.  No i teraz najważniejsze: sęk w tym, że nasz ślimak ma iść jak najwolniej, bo wtedy dostaniemy największa ilość punktów :D


Po dwóch wyścigach sumujemy punkty. Nie, nie zapisujemy ich na kartce - do liczenia służą nam żetony śmieci, które rozdajemy sobie po obu wyścigach. Niby ma to zwracać uwagę na to, że w lesie jest dużo śmieci, i ten, kto ma najwięcej punktów zebrał ich najwięcej. Ale jakoś mi to nie gra. Łatwiej i chyba bardziej ekologicznie jednak zapisywać te punkty na kartce, chociaż młodszym dzieciakom pewnie sprawia radość zbieranie kolorowych żetonów.

Dodać trzeba, że przyjemnie się gra także dlatego, że pola, po których chodzą ślimaki są świetnie dopasowane do ich wielkości - czyli są duże, z łatwością zmieści się na nich nawet czterech albo i pięciu naszych kolorowych bohaterów.
Proste zasady, ale gra wymaga myślenia i kombinowania, tym bardziej dla młodych graczy. Ile to trzeba się nablefować i napocić, żeby nikt nie wiedział w jakim kolorze mamy mięczaka! Mi jak na razie się udaje - do tej pory wszystkich ogrywam :D Jestem Królową Leniuchów!
Tak. Lubię tę grę :)

Bardzo przyjemna mechanika, zasady do wytłumaczenia w dwie minuty i przepiękne ilustracje sprawiają, że ta gra to naprawdę świetny wybór. Mogą to potwierdzić także nagrody, które gra zdobyła do tej pory.


No! Więc weź się nie śpiesz, weź się przytul!


Plusy:
+ piękne grafiki z mnóstwem szczegółów
+ proste zasady
+ dobra skalowalność
+ ciekawa mechanika

Minusy:
- zrezygnowałabym z żetonów śmieci

Gra jest dla ciebie jeśli:
- cenisz ładne gry
- lubisz gry z kośćmi
- lubisz gry z prostymi zasadami
- chcesz niegrającym znajomym pokazać grę, która na pewno ich wciągnie
- lubisz gry rodzinne
----------------------------------------------
A tak otwieraliśmy grę:



Dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia za przesłanie Ślimaków na wyścig :)












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kim jest Baba Jaga?

Moje zdjęcie
Od kilku lat mieszkamy na wsi, w swojej chatce w środku lasu. Mamy kozy, pieski, kury, kaczki i rzekę. Ja zajmuję się ceramiką, fotografią, pisaniem, lalkowaniem. A planszówki to moja miłość jeszcze z czasów z dzieciństwa, która jakiś czas temu rozkwitła na nowo - założyłam klub gier planszowych na wsi i zaczęłam na blogu opisywać moje wrażenia z grania :)