poniedziałek, 28 stycznia 2019

ROLL&WALL - czyli wspinaczka na skałkę - recenzja gry # 42


Wydawca: Granna
Autor: Wojciech Grajkowski
Ilustracje: Tomasz Minkiewicz
Gra dla 2-5 graczy
Wiek: od 7 r.ż.
Rok wydania: 2018

Wspinaczka, góry, skałki - jest to temat mi zupełnie odległy. W górach byłam może ze dwa razy, z czego raz na Sylwestra, więc w sumie hmmm... gór to ja nie widziałam! Na skałce nigdy nie dane mi było się wspinać, ale marzę o tym - to musi być niesamowite. Chociaż znając siebie, to skończę, jak Sheldon Cooper z mojego ulubionego serialu "The Big Bang Theory". (Widzieliście ten odcinek?)
Tym bardziej niecierpliwie czekałam na możliwość zagrania w grę o tej tematyce!!!
-----------------------------------------------------
Pudełko i co w środku 6/6
Piękne, wielkie pudło z bardzo ładną ilustracją - słońce, super atmosfera, kolorowe plecaki, liny, czekany, kot i szklana kula - czyli wszystko, co we wspinaczce niezbędne :D
No już czujemy ten wiatr i przestrzeń, bo jesteśmy ponad chmurami!
Ach, rozmarzyłam się :D
Elementów w środku jest tak dużo, że my pierwszy dzień, zamiast grać, spędziliśmy na oglądaniu wszystkiego z każdej strony!
Elementy są przepiękne, bardzo porządnie wykonane. Zachwyciły nas planszetki graczy, które mają kształt plecaka! Dla każdego pionka odpowiednio dopasowany jest plecaczek, a niektóre z nich który mają nawet cechy charakterystyczne, jak np ślady zużycia, czy breloczek z czachą.


Rewelacyjna jest też plansza. Po pierwsze jest dwustronna, więc możemy sobie wybrać, czy gramy na tej zabawnej, z mnóstwem zabawnych detali, czy na mrocznej.



No i "detal", dla którego niektórzy są skłonni kupić grę :D Żeby tylko mieć tę piękną WIEŻĘ do kostek!!! Świetny gadżet, dzięki któremu gra bardzo zyskuje, nie tylko w oczach dzieci ;)


Wszystkie elementy są dokładnie opisane w instrukcji.


Tu słów kilka jeszcze o książeczce z zasadami gry. Instrukcja jest dość gruba, ponieważ zawiera zasady i po polsku, i po angielsku!

Grafika 6/6
Ilustracje są Tomasza Minkiewicza są bardzo ciepłe i od razu przyjemnie się kojarzą (przyjrzyjcie się innym ilustracjom tego autora). Są bardzo kolorowe, bardzo miłe dla oka, tchną takim bajkowym klimatem i aurą spokoju. Są bardzo szczegółowe i mają mnóstwo detali. Na planszy co chwilę odnajdujemy jakiś ciekawy szczegół :) Na przykład kozy!!! :D



Wrażenia z grania 5/6
Graliśmy w składzie dwu- i trzyosobowym. Za każdym razem mieliśmy tę samą uwagę - za niska ta ścianka! Przydałoby się jeszcze kilka pól, bo za każdym razem mieliśmy wrażenie, że za szybko gra się skończyła i chciałoby się jeszcze!

Układamy ramkę planszy z czterech puzzli, a w środek wkładamy losowo trzy moduły ścian, które są dwustronne. Podzielone są one na 13 pól - im wyższa liczba (od 2 do 6), tym trudniej się tam dostać. Wybieramy sobie pionek i planszetkę w odpowiednim kolorze, poza tym każdy gracz dostaje 3 kafelki, czyli ekwipunek do swojego plecaka: magnezję,  buty i baton energetyczny, których można użyć raz podczas gry. A na stole ustawiamy wieżę do kości. No i wspinamy się!



Swój pionek możemy przesuwać w górę lub w bok. Najpierw decydujemy, które pole wybieramy i próbujemy się tam dostać: i tu następuje najfajniejsza zabawa!
Nasza runda trwa do momentu, gdy skończą nam się kości lub jeśli nie uda nam się wykonać odpowiedniego rzutu. A wygląda to tak, że musimy orzec, iloma kostkami chcemy rzucić. Załóżmy, że wybieramy się na pole z numerem 4 - rzucamy dwiema kostkami. Jeśli chociaż na jednej z nich będzie cyfra równa lub większa, to idziemy dalej. Itd dalej, do wyczerpania kostek.



Jeśli nam się nie uda - spadamy na sam dół - chyba, że mamy wbite na półkach haki (można to zrobić po dostaniu się na półkę - ale musimy pamiętać, że mamy tylko 3 na całą grę). Jeśli spadniemy - czeka na nas herbata ;) Tak, tak ;) Sami zobaczycie :D
Kto wygrywa? Oczywiście ten gracz, który pierwszy wejdzie na sam szczyt.
Tak wygląda wariant podstawowy, w który już nawet 7-latki mogą zagrać, a może i młodsze dzieci?


Ale cała najlepsza akcja zaczyna się, gdy mamy zamiar pobawić się w wariant zaawansowany! Tu dochodzą dwa ważne elementy - żeby wygrać, musimy uzbierać trzy różne flagi zanim dojdziemy na szczyt, a poza tym - musimy uważać na to, jakie "prezenty przyszykują dla nas współgracze. Tak, dochodzą tu dodatkowe kafle ekwipunku, które wybieramy metodą draftu, a wśród nich są takie, które powodują negatywną interakcję (oznaczone na czerwono - możemy grać też bez nich, ale myślę, że cała frajda tej rozgrywki tkwi własnie w tych czerwonych przeszkadzaczach!).
Zabawna jest też wyobraźnia autora gry, bo wśród ekwipunku znajdują się takie przedmioty, jak laleczka voodoo, czy szklana kula :D No, ale sami wiemy, jakie dziwne rzeczy czasami nosimy w plecakach, czy torebkach!


Pierwsze, co się może rzucać w oczy to losowość. Ale mamy tu możliwość decydowania o tym, co zrobimy, jakich kafli pomocniczych użyjemy, czy będziemy próbować przejść łatwiejszą ścieżką, czy wybierzemy tę bardziej ryzykowną. Wariant zaawansowany daje mnóstwo możliwości - możemy opracować strategię dzięki kaflom ekwipunku - oczywiście w wariancie zaawansowanym.
Tematyka jest tu świetnie ujęta. Naprawdę czuć ten klimat rywalizacji, wyścigu, i świeżego powietrza :)
Fakt, duże znaczenie ma tu nasze szczęście, ale no proszę Państwa - to gra w rzucanie kostkami! I w to w wieży!!!
Nasza Jagoda twierdzi, że gra jest fajna, bo można sobie wybierać którędy się idzie, no i świetne jest to, że jest tyle ślicznych pionków do wyboru! A jeszcze fajne jest to, że plansza jest dwustronna i można sobie wybrać, na której się gra ;) Po takiej rekomendacji - no tylko grać!

Plusy:
+ piękne grafiki
+ warianty gry
+ spora regrywalność dzięki kaflom
+ dwustronna plansza
+ gadżet w postaci wieży do kości
+ zabawne kafle
+ dość proste zasady

Minusy:
- może zbyt krótka rozgrywka w wariancie podstawowym

Gra jest dla ciebie, jeśli:
- lubisz gry familijne,
- lubisz gry kościane i nie przeszkadza ci losowość
- lubisz ciekawe gadżety w grach
- lubisz, gdy jest dużo elementów

-----------------------------------------------
A tak otwieraliśmy Wspinaczkę:



Dziękujemy wydawnictwu Granna za możliwość przeżycia przygody na ściance :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kim jest Baba Jaga?

Moje zdjęcie
Od kilku lat mieszkamy na wsi, w swojej chatce w środku lasu. Mamy kozy, pieski, kury, kaczki i rzekę. Ja zajmuję się ceramiką, fotografią, pisaniem, lalkowaniem. A planszówki to moja miłość jeszcze z czasów z dzieciństwa, która jakiś czas temu rozkwitła na nowo - założyłam klub gier planszowych na wsi i zaczęłam na blogu opisywać moje wrażenia z grania :)