piątek, 4 czerwca 2021

Tyci akrobaci - zaproszenie do cyrku! recenzja



Wydawnictwo: Dice&Bones

Autor: Cedric Millet

Ilustracje: Biboun, Sabrina Tobal

Liczba graczy: 2-4

Wiek: 8+

Rok wydania: 2021

Czas rozgrywki: 20 minut


Oficjalna data powstania cyrku to rok 1768 r. Założycielem był Philipe Astley, który po ucieczce z wojska stworzył grupę elitarnych jeźdźców konnych i zbudował miejsce, w którym trenowali oraz robili pokazy jeździeckie. Nie sądził, że zrobi wielką karierę i jego działalność stanie się legendarnym początkiem epoki nowożytnego cyrku.

Jednak już dużo wcześniej, w starożytności, a nawet prehistorii są ślady pokazów, które można zaliczyć w poczet cyrkowych, czyli takich, gdzie artyści popisują się swoimi zdolnościami akrobatycznymi, zręcznością i odwagą.


Co do zwierząt w cyrku - myślę, że to jasne, że to nie ich miejsce, a taka gra może okazać się świetnym wstępem do dyskusji na temat tego, ze bawić się drewnianymi zwierzątkami możemy, ale absolutnie nikt nie ma prawa dręczyć prawdziwych zwierząt i zmuszać ich do wykonywania czynności niezgodnych z ich naturą.



Tiny Acrobats - już wkrótce wyjdą w Polsce pod rewelacyjnym tytułem "Tyci akrobaci"! Wciąż na wspieram.to trwa kampania, w której można wesprzeć grę i otrzymać swój egzemplarz wraz z mnóstwem odblokowanych celów, ponieważ kampania tak dobrze idzie, że gra będzie, jak to mawiają, na całkowitym wypasie :D


Pudełko i co w środku?

Kwadratowe pudło ze świetną ilustracją zawiera mnóstwo kolorowych komponentów: są tu karty, miarka wysokości, oklaskometr, na którym oznaczamy ilość punktów oraz, co najważniejsze - cała masę drewnianych figurek i elementów! Są zwierzątka, akrobaci, beczki, deski... Niektóre z nich mają nawet naklejki, dzięki czemu jeszcze bardziej zyskują na jakości.

Są urocze, malutkie (co niestety utrudnia ich układanie, no, ale taka gra!). Całość jest świetnie wykonana, z dbałością o szczegóły - jestem bardzo ciekawa, jak polska wersja będzie wyglądała, czy jakość będzie na tym samym poziomie, co jej starsza siostra.


Grafiki

Ilustracja na pudełku od razu mnie przekonała i od razu wiemy, o czym jest gra i jakiego klimatu możemy się spodziewać. Można też z góry założyć, że to zapewne gra zręcznościowa (bo faktycznie tak jest!) Całość jest bardzo spójna, łączy wszystko charakterystyczna dla cyrku kolorystyka żółto (złoto) - czerwona i postać wąsatego akrobaty, który pojawia się i na okładce, i w instrukcji oraz jest jedną z figurek. Jedynie zażalenie jakie mam to takie, ze moja ulubiona figurka, czyli niedźwiedź, ba bardzo ciemną naklejkę i było mi trudno zrobić mu dobre zdjęcie ;) Ale kto wie, może w rodzimej wersji będzie on ciut jaśniejszy, na co bardzo liczę :) Bardzo dobrym pomysłem są naklejki na figurki (zyskują one fajnego, zabawnego charakteru) i to, że można je samemu naklejać (no ja uwielbiam!).


Wrażenia z grania

Pierwsze co mi przychodzi do głowy po ograniu gry to: śmiech! Przy każdej partii śmialiśmy się bardzo, co często kończyło się tym, że nasze misternie ułożone wieże były poprzewracane! No i właśnie - tu dochodzi drugie skojarzenie: cierpliwość! Oj, trzeba mieć cierpliwości przy układaniu tych tycich akrobatów! To jest gra dla osób, które po pierwsze mają dystans do siebie, po drugie lubią gry zręcznościowe, które wymagają skupienia, ale także działania pod presją czasu, a po trzecia dla takich, którym nie straszna jest rywalizacja.

Gra jest świetna również dla dzieci, ponieważ uczy wielu rzeczy: wspomnianych wcześniej zdolności manualnych, które są niezbędne w życiu, uczy umiejętności przegrywania pod presją czasu, gdy musimy szybko ułożyć maleńkie figurki, a nasza wieża często posypie się. 


Uczy także wygrywania, bo to też trzeba umieć, uczy rozwijania wyobraźni przestrzennej, ponieważ musimy na początku, po dobraniu figurek, już w głowie sobie układać jak je ułożymy, by zdobyć jak najwięcej punktów!

Jest to świetny tytuł, gdy chcemy kogoś wciągnąć w planszówki, ponieważ zasady tłumaczy się w minutkę, a rozgrywka jest dosyć szybka. Ciekawym urozmaiceniem jest również aplikacja na telefon, która serwuje nam klimatyczne melodyjki cyrkowe odmierzając czas potrzebny do ułożenia figurek. 



My jesteśmy grą zachwyceni - jest to nasza najlepsza gra maja! Jest to tytuł, który porwał całą rodzinkę i daje nam za każdym razem mnóstwo radochy i frajdy! Niesamowite jest to, jak "Tyci akrobaci wciągają" - po każdej skończonej grze zawsze rozpoczynamy kolejną! Po pierwsze dlatego, że rozgrywka jest dosyć krótka, a po drugie każdy chce się odegrać za swoje niepowodzenie ;) O! Świetne jest tez to, że przy liczeniu punktów każdy z nas zawsze zdobędzie minimum 10 punktów, nawet jeśli tylu nie zdobędzie - bardzo podoba mi się ta zasada, bo fajnie wyrównuje szanse.


Plusy:

+ proste zasady

+ mnóstwo ślicznych figurek

+ wspiera zdolności manualne

Gra jest dla Ciebie, jeśli:

- lubisz grać pod presją czasu

- lubisz gry zręcznościowe

- jesteś cierpliwy


Za zaproszenie do cyrku dziękuję wydawnictwu Dice&Bones




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kim jest Baba Jaga?

Moje zdjęcie
Od kilku lat mieszkamy na wsi, w swojej chatce w środku lasu. Mamy kozy, pieski, kury, kaczki i rzekę. Ja zajmuję się ceramiką, fotografią, pisaniem, lalkowaniem. A planszówki to moja miłość jeszcze z czasów z dzieciństwa, która jakiś czas temu rozkwitła na nowo - założyłam klub gier planszowych na wsi i zaczęłam na blogu opisywać moje wrażenia z grania :)